Hotel s vysílačem #3

Co sądzicie o budowaniu schronisk na szczytach gór? A może hotel wraz z wieżą telekomunikacyjną? Czy takie ingerowanie człowieka w naturę przynosi przyrodzie korzyści?

Koniecznie powyżej 1000 m
Na drugi dzień po przeprowadzce do Czech razem z kamaradką postanowiłyśmy (tak, to ja postawiłam sprawę jasno), że pojedziemy gdzieś, może w góry, może na jakiś szczyt, może na Ještěd. Więcej o tym niezwykłym wierzchołku przeczytacie w Pan Ještěd i Jestem Ještěd.

IMG_1718

Czytaj dalej

Reklamy

Jestem Ještěd #2

IMG_1721Witam ponownie, tym razem we własnej osobie. Jestem Ještěd i widzę, że zainteresowanie mną rośnie, ale przyznam, iż nie zawsze tak było.

Początki turystyki górskiej
Gdzieś tak w połowie XIX stulecia Florian i Barbara Haslerovie z Górnego Hanychova postanowili rozkręcić interes u mnie, na górze. Zaczęli sprzedawać świeże przekąski i napoje z przyniesionych wcześniej zapasów. Trzy lata później na podobny pomysł wpadł leśnik Hebelt. Haslerovie, nie dając za wygraną, postanowili zbudować chatę, z związku z czym mieli w ofercie również nocleg. I tak oto rozpoczęła się, trwająca do dzisiaj, ekspansja turystyczna mojego wierchu. Czytaj dalej

Martenica zwiastująca wiosnę

IMG_2710

Widok na rektorat z mojego wydziału.

Jak podają źródła, wiosna (astronomiczna) właśnie nadeszła. Jest 12.02, a u mnie za oknem więcej śniegu, niż na początku lutego.

W Bułgarii wiosna wcześniej
Jednak dla Bułgarów wiosna nadchodzi już 1 marca. Nie ma co się z resztą dziwić – tam dziś jest nawet 20º… Ale już niedługo tak będzie i u nas.

Biało-czerwona plecionka
Zgodnie z bułgarsko-indoirańskim zwyczajem marzec jest miesiącem nadejścia wiosny i z tej okazji ta pora roku witana jest kolorowymi gałgankami. Mowa o martenice (bułg. мартеница, pochodzi od bułgarskiej nazwy marca – март), biało-czerwonej plecionce (może przyjąć postać pomponika, laleczek, bransoletki czy wstążeczki). Według tradycji kolory te miały zapewnić zdrowie i szczęście. Czytaj dalej

Dzéń Jednotë Kaszëbów

9

Flaga kaszubska.

Dziś ważny dzień dla Kaszubów, a przynajmniej taki powinien być. Wiecie, że Czesi słyszeli o Kaszubach, ba, a nawet o nich piszą?

O kašubštině
Uważam się za Kaszubkę i będąc w Czechach zawsze zaznaczam, že pocházím z Kašub. Tym razem jedynie pokrótce przyjrzyjmy się książce Vladislava Knolla Kašubština v jazykovém kontaktu.

Kašubština je malý západoslovanský jazyk, o němž přes jeho blízkost češtině v Čechách mnoho nevíme [1].

Współczesny los kaszubszczyzny w istotny sposób wpłynął na wielkie polityczne zmiany, które znane są również w czeskiej historii. I właśnie na tle tych zmian język ten w XX wieku zaczął znikać. Dzięki tej książce będzie można więcej zrozumieć, jak doszło do tego, że kaszubszczyzna wyzwoliła się z silnego niemieckiego wpływu i zasymilowała się z językiem polskim. Niedługo więcej o stosunkach kaszubsko-czeskich. Na razie polecam „Z dziejów stosunków kaszubsko-czeskich” opracowane przez Dariusza Szymikowskiego [2]. Czytaj dalej

Pan Ještěd #1

5

Położenie szczytu na terenie Republiki Czeskiej. Źródło.

Po miesiącu milczenia (czyli ciężkiej pracy aklimatyzacyjnej, gdzie mieszkam sobie i studiuję) zapraszam na cykl tekstów o pewnej górce, nawet powiedziałabym o szczycie (w końcu ma ponad tysiąc metrów, więc nie byle jaki pagórek) – proszę Państwa – oto Ještěd!

Gdzie można go ujrzeć?
Pan Ještěd ma już 1012 m n.p.m. i leży sobie na południowy zachód od Liberca w północnych Czechach. Jest on najwyższym i jedynym tysiącznikiem Ještědsko-kozákovskécho hřbetu (pol. Grzbietu Jesztiedzko-Kozakowskiego). Wyróżnia się tym, że wznosi się w najwyższym miejscu Paseckého hřbetu mając po obu stronach zbocza opadające na 500 m. Nazywany jest przez Polaków Jesztedem lub Jeszczedem, ale Niemcy mówią na niego Jeschken, Jeschkenkoppe czy Geschkenberk. Czytaj dalej