NADZIEJA kołobrzeska

Zdjęcie0317

Na scenie konferansjer tegorocznej NADZIEI Andrzej Poniedzielski.

 Co roku, w miarę możliwości, ruszam w kierunku Kołobrzegu, by móc spotkać się z innymi, jakże podobnymi mnie ludźmi, dla których twórczość Jacka Kaczmarskiego nie jest obojętna. Pod koniec lipca odbyła się dziesiąta edycja Festiwalu Piosenki Poetyckiej im. Jacka Kaczmarskiego NADZIEJA: każdy mógł posłuchać (wstęp wolny), odważniejsi mogli zaśpiewać, a dla wytrwałych… 

Chomik, który się waha
Po przybyciu na kołobrzeską ziemię, nie sposób było zajrzeć na plażę, która permanentnie jest oblegana przez spragnionych turystów. Osobiście polecam tę po lewej stronie Parsęty: bliżej, prościej, mniej ludzi, a pod drodze lapidarium niemieckie. Powoli fani Kaczmarskiego przybywali, by wspólnie zasiąść w klimatyzowanej (po raz pierwszy) hali Łuczniczka przy ul. Łopuskiego. 20 wykonawców, biorących udział w konkursie, zapowiadał Andrzej Poniedzielski, który parę lat wcześniej – wraz z Arturem Andrusem – odgrywał podobną rolę, z tym, że wtedy scena znajdowała się na plaży…

IMG_5348

Niemieckie lapidarium po lewej stronie Parsęty w Kołobrzegu. Zgadnijcie, gdzie wcześniej znajdowały się owe płyty.

Zdjęcie0323

Świeże ogórki to podstawa.

Kraj mlekiem, miodem i absurdem płynący
Konferansjerka, momentami zdecydowanie lepsza niż umiejętności występujących, nie pozwalała słuchaczom zasnąć. Dobrze, że robiłam notatki, bo teraz patrząc na nazwiska – nie byłabym wstanie przypomnieć sobie, kto jak śpiewał (a wszystko przez chwilową niedyspozycję, gdzie złośliwcy mogliby wywnioskować, że z tęsknoty za pracą – poszłam haftować…).

Noc pieśni Jacka Kaczmarskiego
Jako że znam Piotra Kajetana Matczuka i Elizę Banasik, podejrzewam, że nie nudziłabym się i tym razem. Zdążyłam jedynie na 2 ich ostatnie piosenki, po których ogłoszono wyniki. wygrał Przemysław Mazurek, który otrzymał u mnie poważne plusy, jednak całkowita amnezja zabrania mi podawania argumentów.

Zdjęcie0324

Pro Forma i ich koncert „Pieśń o śnie”.

„Pod zamkniętą powieką trwa blask”
Ostatnią częścią tegorocznej NADZIEI, był specjalny koncert, który został poświęcony osobie Przemysława Gintrowskiego, a zagrany został przez poznańską Pro Formę. Zaczęło się od piosenki ze „Zmienników”, utworu, który zawsze mi się podobał (podobnie jak serial Stanisława Barei). Muszę przyznać, iż (bez względu na stan, w jakim się znajdowałam) chłopaki zrobili świetną robotę, po której nie mogłam zasnąć, więc około 3 w nocy znalazłam się nad morzem.

Zdjęcie0326

Część reprezentacji Kuglarzy w nowych koszulkach. Z podziękowaniami dla żbika.

Korki za 8,90
Tradycyjnie w sobotnie południe fani Kaczmarskiego (Kuglarze) oraz organizatorzy NADZIEI zagrali w piłkę nożną. Dla niektórych to zbyt wczesna pora po zakończonym niedawno festiwalu, a i forma może być wczorajsza… Jednak okazało się, że po latach Kuglarze odegrali się na Fundacji – wygrali 8:3. Na nic się zdały korki za 8,90?

Matura z Kaczmarskiego
Nowością NADZIEI był test z wiedzy o twórczości Kaczmarskiego. Składał się on z 3 części: pytań testowych, pytań otwartych i pytań o ścieżki dźwiękowe – tzw. „słuchawka”. Obserwatorzy mogli również sprawdzić się w kaczmarowej maturze, po której można ubiegać się o wstęp na kierunek kaczmarologia. Wśród 14 uczestników, aż 8 zdobyło próg 50% (ja nie zdałam – nie uczyłam się…). W czasie sprawdzania wyników odbyła się jeszcze projekcja koncertu „Sarmatia” jeszcze sprzed nagrania samego programu.

Zdjęcie0328

Uczestnicy konkursu tuż przed testem.

Zdjęcie0330

Komu poszło najlepiej?

Tylko gofry
Po tegorocznej NADZIEI stwierdzam, że to jednak z nielicznych imprez, na której mogę poznać ciekawych ludzi. Bo czy to nie ludzie nadają charakter miejscom? Dla nich jeszcze mi się chce chcieć. A jeśli zapytacie – dlaczego – odpowiem, że trzeba być pedagogiem specjalnym.

Zdjęcie0339

Moja nowa kuglarska koszulka.

Nadzieja Śmiełowska

Rozpryskiem kropli, psiej sierści dreszczem
Jak deszcz mijamy i – bez nas dnieje…
Jaką tu żywić nadzieję jeszcze?
Jaką tu jeszcze żywić nadzieję?

Że przetrawieni krzywdą –  powstaną
Skruszą się ci, co na niej wyrośli;
Że można żrącą szyderstwa pianą
Otworzyć oczy sprawiedliwości?

Że pierwsza miłość będzie jedyną,
Że dobre chęci brukują –  niebo,
Że woda może zmienić się w wino,
Kamień nie musi mylić się z chlebem?

Zdjęcie0335

Notatki podstawą do głosowania.

Rozpryskiem kropli, psiej sierści dreszczem
Jak deszcz mijamy i –  bez nas dnieje…
Jaką tu żywić nadzieję jeszcze?
Jaką tu jeszcze żywić nadzieję?

Że młodość w życiu się nie rozmyje,
Życie nie będzie tylko więdnięciem,
Że umrze pięknie –  co pięknie żyje
I że po śmierci przetrwa w pamięci?

–  Że można jasno dostrzec w ciemności
Co złe –  co dobre, co pył –  co diament;
Odrzucić pierwsze, drugie ugościć
W sercu, gdzie włada ład –  a nie zamęt?

By żyć – nie żywiąc ławic pętaków
I nadaremno nie wzywać nieba –
Trzeba wciąż żywić nadzieję jakąś,
Wbrew sobie –  sobą żywić ją trzeba.

Zdjęcie0336

Trochę sezamków, już tradycyjnie (najlepiej smakujących przy Kaczmarskim), i trochę kawy.

„Nadzieję śmiełowską” Jacek Kaczmarski napisał 14 II 1995 r., a muzykę skomponował Jacek Majewski. Utwór znalazł się na programie „Pochwała łotrostwa”. To on rozpoczyna corocznie festiwal. Mam nadzieję, że za rok będę mogła również podzielić się z Wami moimi wrażeniami.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s