Leśny cmentarz szklarzy w Górach Izerskich #2

Przyjrzyjmy się cmentarzowi w Kristiánovie.

IMG_4011

Kilka nagrobków, zadbana okolica.

IMG_4013

 

Czytaj dalej

Leśny cmentarz szklarzy w Górach Izerskich #1

IMG_4024

Pomnik szklarstwa.

Przenieśmy się w czeską część Gór Izerskich, powędrujmy szlakami wśród lasów, zbiorników wodnych i opuszczonych cmentarzy, by na chwilę odpocząć na którejś z łąk i wyobrazić sobie, jak tu się żyło 250 lat temu…

W drodze na Jizerę
Z Liberca na Jizerę (1122 m n.p.m.) można spokojnie dojść w jeden dzień – wychodzi to ok. 26 punktów GOT[1]. Polecam niebieski szlak „Poutní stezka” w stronę zbiornika wodnego Bedřichov, dalej kawałek zielonym do Novej Louki. Stamtąd prawie do końca niebieską Kristiánovską cestą. Zatrzymajmy się jednak w Kristiánovie. Czytaj dalej

Kabinová lanová dráha na Ještěd #4

Dziś wreszcie o obrotowej (wahadłowej), dwukabinowej, napowietrznej kolejce linowej na Ještěd.

33 1933

Pohled na Ještěd se stanicí lanovky zprovozněné v roce 1933 (pol. Widok na Ještěd ze stacji kolejki linowej uruchomionej w roku 1933). Źródło.

Po co komu kolejka linowa na szczyt?

Została ona pomyślana ze względu na zwiększenie się ruchu turystycznego na wierzchołek i zaopatrywania hotelu, a przy okazji prowadzonej inwestycji – wykonawca miał się stać właścicielem góry. Czyż to nie krusząca propozycja? Jest to jedyna i ostatnia kolejka linowa własności Kolei Czeskich (ČD). Czytaj dalej

Hotel s vysílačem #3

Co sądzicie o budowaniu schronisk na szczytach gór? A może hotel wraz z wieżą telekomunikacyjną? Czy takie ingerowanie człowieka w naturę przynosi przyrodzie korzyści?

Koniecznie powyżej 1000 m
Na drugi dzień po przeprowadzce do Czech razem z kamaradką postanowiłyśmy (tak, to ja postawiłam sprawę jasno), że pojedziemy gdzieś, może w góry, może na jakiś szczyt, może na Ještěd. Więcej o tym niezwykłym wierzchołku przeczytacie w Pan Ještěd i Jestem Ještěd.

IMG_1718

Czytaj dalej

Jestem Ještěd #2

IMG_1721Witam ponownie, tym razem we własnej osobie. Jestem Ještěd i widzę, że zainteresowanie mną rośnie, ale przyznam, iż nie zawsze tak było.

Początki turystyki górskiej
Gdzieś tak w połowie XIX stulecia Florian i Barbara Haslerovie z Górnego Hanychova postanowili rozkręcić interes u mnie, na górze. Zaczęli sprzedawać świeże przekąski i napoje z przyniesionych wcześniej zapasów. Trzy lata później na podobny pomysł wpadł leśnik Hebelt. Haslerovie, nie dając za wygraną, postanowili zbudować chatę, z związku z czym mieli w ofercie również nocleg. I tak oto rozpoczęła się, trwająca do dzisiaj, ekspansja turystyczna mojego wierchu. Czytaj dalej